Kharboucha – walcząca własnym głosem

Kharboucha jest niewątpliwie jedną z pierwszych znaczących, kobiecych postaci w historii Maroka.

Walcząca bronią i muzyką. Odważyła się śpiewać o miłości między mężczyzną a kobietą (co w muzułmańskiej kulturze tamtych czasów faktycznie było aktem heroizmu, gdyż to były czasy, kiedy miłosne pieśni dedykowało się głównie Allahowi. Przyp. Tłum.). Potępiała polityczną niesprawiedliwość i kolonializm.

Dla narodu marokańskiego Kharboucha pozostanie przede wszystkim znana ze swojej odwagi i politycznej mądrości.

Pod koniec XIX wieku Maroko doświadczało kryzysu finansowego – bieda i głód były wszechobecne. Kryzys ten przygotował grunt pod kolejną inwazję i ucisk kolonialny (który w Maroku trwał do lat 50 XX w. Przyp Tłum.) Dochodziło do licznych powstań, w tym buntu plemienia Oulad Zeid.

Urodzona w Maroku pod koniec XIX wieku w regionie Doukkala-Abda niedaleko Safi, Kharboucha była członkiem buntowniczego plemienia Oulad Zeid.

Kharboucha, znana również jako Hadda Al-Ghita (jej prawdziwe imię) była kultową postacią i działaczką polityczną, która wykorzystywała swój głos i poezję do walki z brutalnością i niesprawiedliwością Aissy Ben Omara, który został przywódcą regionu Abda za panowania sułtana Abdula Aziza.

Aissa Ben Omar, który urodził się w Safi w 1842 roku, był znany ze swojej brutalności i okrucieństwa. W połowie 1895 roku jego siły krwawo stłumiły powstanie plemienia Oulad Zeid. Historycy opisują ten ucisk jako rok „Refsa”, co można przetłumaczyć jako rok „kopnięcia”.

Kharboucha, która nie mogła znieść niesprawiedliwości narzuconej jej plemieniu przez potężnego kaida (kaid – dowódca wojsk lub zwierzchnik okręgu, termin używany w krajach Afryki Północnej, tytuł był nadawany przez samego sułtana. Przyp. Tłum.) – postanowiła zaszczepić w swoim plemieniu ducha buntu, aby przeciwstawić się krzywdom reżimu. Użyła swojego głosu jako przewodnika w tym konflikcie.

Aita – znaczy „płacz”

Gatunek muzyki, który kultywowała Kharboucha, to „aita” – ludowy zaśpiew z tekstami w Darija (dialekt, którym posługują się Marokańczycy – jest to połączenie języka berberyjskiego i arabskiego. Później – w czasie, gdy Maroko było pod protektoratem Francuzów 1912-1956 do dariji dodano jeszcze elementy języka francuskiego. Darija to „język” ulicy, którym obecnie posługuje się większość Marokańczyków, słychać go też w radio i telewizji. Czysty arabski używany jest głównie w trakcie celebracji rytuałów religijnych. Przyp. Tłum.)

Aita może być wykonywana przez jedną osobę lub grupę muzyków, z mocnym wokalem. (Często też przy akompaniamencie instrumentów, głównie smyczkowych. Oraz bębnów. Aita to wezwanie do czynu, muzyka wykonywana głównie przez kobiety, albo przez mężczyzn przebranych za kobiety. Przyp.Tłum.)

Kharboucha była jedną z pionierek tego gatunku. Była także bardzo płodną artystką – autorką tekstów i muzyki. W czasie swojego krótkiego życia skomponowała wiele utworów. Poprzez swoje teksty przedstawiała życie marokańskich kobiet, wyrażała antykolonialny opór, wyśpiewywała swoje poczucie wolności i godności oraz pragnienie poprawy bytu swojej społeczności. Nawoływała też do walki z opresją kaida Aissy Ben Omara.

Jej poezja i piosenki rozprzestrzeniły się błyskawicznie wśród członków jej plemienia i innych sąsiednich plemion. Przez swoje teksty Kharboucha prowokowała kaida Aissę Ben Omara – stał się on przedmiotem kpin w Abdzie i okolicach.

W jednej ze swoich pieśni Kharboucha zaznaczyła, że nigdy nie podda się jego tyranii oraz że nie przestanie bronić swojego ludu i swojej ojczyzny. A także jawnie oskarżała kaida o spalenie ziem Oualda Zeida i zabicie jej krewnych. (Był to akt ogromnej odwagi z jej strony, na tego rodzaju głośne wyznania nie decydowali się nawet mężczyźni. A trzeba pamiętać, że kobieta w społeczności muzułmańskiej tamtych czasów miała znacznie mniej praw obywatelskich. Oraz, że bardzo rzadko dawano ówczesnym kobietom przestrzeń do wyrazu artystycznego i wygłaszania na głos swojego zdania. Przyp. Tłum.)

Niepewny los Kharbouchy

Nagła śmierć Kharbouchy pozostaje owiana tajemnicą. Jest wiele różnych historii, opowiadających o tym, co się z nią stało, gdy została pojmana przez Aissę Ben Omara.

Jedna z nich głosi, że Khaboucha i towarzyszący jej mężczyzna (Kochanek. Przyp. Tłum.) zostali schwytani przez wojsko Omara, ale ci zlitowali się nad biednymi muzykami i pozwolili im uciekać dalej, do Rabatu, gdzie mogli błagać o litość sułtana. Jednak oczy kaida dostrzegły ją w drodze po sprawiedliwość. Została porwana a następnie zabita.

Niektóre narracje mówią, że Ben Omar więził ją przez jakiś czas, a następnie kazał spalić żywcem.

Inne historie są jeszcze bardziej drastyczne. Mówią, że duma kaida była tam mocno zraniona przez poezję i śpiew tej kobiety, że przed śmiercią kazał Khabouchy odciąć język.

Kharboucha – pierwsza Sheikhat w Maroku

Sheikhat to grupy kobiet, które zostały bez mężczyzn (w społeczeństwie muzułmańskim jest to jedna z bardziej niepożądanych i niewygodnych dla kobiet sytuacja. Przyp. Tłum). Powody ich samotności są różne – rozwód, wdowieństwo, nieślubne potomstwo lub zaniedbania ze strony rodziny. Społeczeństwo postrzega szejkaty jako wolne kobiety, ale też często ma je w pogardzie. Sheikhat to artystki, które wykonują określony rodzaj tańca i śpiewają swoje wiersze przy takich okazjach, jak ceremonie weselne, Aqeeqah (obchody narodzin dziecka), obrzezanie syna itd. Nie mając u boku żadnego mężczyzny, same troszczą się o siebie i swoje dzieci. Khaboucha jest ich patronką, siostrą, dobrym duchem, pierwszą kobietą, która ośmieliła się wziąć sprawy w swoje ręce mimo tego, że mocno patriarchalne społeczeństwo muzułmańskie nie jest łatwym terenem do walki o emancypację samotnych kobiet.

Kharboucha to postać, która inspirowała pokolenia pisarzy i filmowców.

Jednym z nich jest filmowiec Hamid Zoughi, który zrobił film przedstawiający historię Kharbouchy zatytułowany „Kharboucha”.

Jej historia zainspirowała także dramatopisarza Abderrazaka Badaoui do wystawienia swojej sztuki „Milouda Bent Driss”, („Miloudę, córka Drissa”).

W 2002 roku życiorys Kharbouchy zainspirował Faridę Bourqię do napisania scenariusza do filmu „Jnane El Kerma”, który można przetłumaczyć na Ogród winogron.

W tym samym czasie dramaturg Salem Gouindi napisał także utwór dla regionalnego zespołu teatralnego El Jadida zatytułowany „Kharboucha”.

Tekst jest tłumaczeniem artykułu autorstwa Nihale Azahhaf (Luty 20, 2021) z Marrocan World news:

Tłumaczenia: Dorota Szelezińska

slajd